Piłkarska rywalizacja nie zawsze musi rozgrywać się na murawie. Przekonali się o tym Tobiasz i Filip, którzy stanęli do pojedynku na podbijanie piłki. Poprzeczka została ustawiona, presja rosła z każdą sekundą, a zwycięzcą okazał się tylko jeden – Fifi. To on zgarnia zwycięstwo i pokazał, kto tu rządzi.
Nietypowe wyzwanie zamiast derbów
Klub nie poprzestaje na wewnętrznej rywalizacji. Skoro w tym sezonie nie dojdzie do derbów z Naprzodem 32 Syrynia, postanowiono zmierzyć się w nieco innej konkurencji. Pojawiło się bezpośrednie wyzwanie skierowane do drużyny z Syryni: czy podejmą rywalizację i wystawią swojego zawodnika? Organizatorzy czekają na odpowiedź i chcą sprawdzić, czy w Syryni również mają taką technikę.
Technika ponad wszystko
Pojedynek na podbijanie piłki to popularna forma sprawdzania umiejętności technicznych – wymaga koncentracji, precyzji i wytrzymałości. Tego typu zawody często organizowane są przy okazji treningów lub spotkań towarzyskich i stanowią dobrą zabawę zarówno dla zawodników, jak i kibiców. Tym razem rywalizacja nabrała jednak szerszego wymiaru – stała się elementem sportowej rywalizacji między klubami.
Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek. Jeśli Naprzód 32 Syrynia przyjmie wyzwanie, kibice mogą liczyć na ciekawe widowisko i dalszy ciąg tej nietypowej rywalizacji.
Źródło: Silesia Lubomia
Fot. facebook.com

